Miasto Rybnik projekt i utrzymanie: dgnet.pl strona główna

Smolna

dodaj newsa

forum

życzenia

listy dyskusyjne

ogłoszenia

katalog firm

kontakt

Zainstaluj wtyczkę do obsługi plików w formacie Flash
Google
dzielnica Smolna
smolna.rybnik.pl
zapraszają
baza firm
PREZENTUJEMY

Smolna to także kolarstwo szosowe

Kanikuła za pasem. Jedną z popularnych form aktywności na świeżym powietrzu są wyprawy rowerowe. Jak się okazuje, mieszkańcy Smolnej nie zasypiają gruszek w popiele. Od marca bieżącego roku kilku z nich powołało do życia nieformalną Amatorską Grupę Kolarską. Jednym z jej inicjatorów jest Robert SłupikRobert Słupik, mieszkaniec Smolnej i nasz dzisiejszy gość.

Dariusz Grzesista: Jeździcie od niedawna, prawda?

Robert Słupik: Tak. Za początek Grupy można uznać pierwszy wspólny wyjazd, 18 marca bieżącego roku. Pojechaliśmy do Pszczyny, w eskapadzie wzięło udział czterech kolarzy.

D.G.: Skąd pomysł?

R.S.: Wcześniej zawsze jeździłem sam. Idea zrodziła się na początku 2007 roku. Pomyślałem, że dobrze byłoby poszukać osób o podobnych zainteresowaniach i zacząć z nimi jeździć. Rozpocząłem temat na jednym forum internetowym, później jeszcze na innym i tak zaczęli się zgłaszać kolarze i rowerzyści... Nawet nie wiedziałem, że w Rybniku jest tylu szosowców!

D.G.: Czyli perspektywy rysują się ciekawie?

R.S.: Zdecydowanie tak. Chcemy rozpowszechniać sport i kulturę fizyczną, przede wszystkim na polu kolarstwa szosowego, bo - jak się okazuje - dla wielu jest to jednak nadal egzotyka. KoniakówChcielibyśmy propagować idee aktywnego wypoczynku wśród młodzieży i osób dorosłych, uczestnicząc w imprezach sportowych i turystycznych, które organizują instytucje i stowarzyszenia gminne, powiatowe, wojewódzkie, ogólnokrajowe i zagraniczne. Naszą ambicją jest rozpoczęcie współpracy z osobami i instytucjami w zakresie zbierania informacji oraz wymiany doświadczeń związanych ze sportem i turystyką. Chcemy aktywnie promować Rybnik na różnych imprezach sportowych w kraju i za granicą. Celem dodatkowym, ale nie mniej ważnym - jest oczywiście dobra zabawa i zawieranie nowych znajomości.

D.G.: Jak często wyjeżdżacie?

R.S.: Większe wyjazdy odbywają się w niedziele. Niestety nie każdą, bo wiele zależy m.in. od tego, czy są jakieś święta, długie weekendy, czy po prostu będzie miał kto jechać. W pozostałe niedziele spotykamy się raczej regularnie. W tygodniu zaś umawiamy się małymi grupkami na krótsze treningi. Informacje na ten temat można znaleźć na naszej stronie internetowej kolarstwo.maroszek.org w dziale Last Minute. pod OpavąNazwa Last Minute wzięła się stąd, że bardzo często umawiamy się na ostatnią chwilę, na kilka godzin przed treningiem.

D.G.: Dokąd jeździcie?

R.S.: W tygodniu treningi to trasa o odługości od 40 do 60 km wokół Rybnika, rzadko kiedy dochodzi do 100 km. Jedziemy na ogół przez Rudy, Kuźnię Raciborska, Nędzę albo przez Żory, Stanowice lub Paruszowiec, Piaski, Gotartowice, Boguszowice, Jankowice, Chwałowice i dalej na Świerklany, Marklowice, wracając przez Popielów i Chwałowice. Na tych trasach można nas najczęściej spotkać. Z kolei niedzielne wyjazdy to 100 i więcej kilometrów. Cele naszych wyjazdów są różne, czy to podjazd pod jakieś przełęcze czy góry - w przypadku wyjazdów w Beskidy - czy po prostu przejazd ciekawszymi trasami, by zobaczyć coś nowego i poznać nowe okolice. OpavaBierzemy pod uwagę wszystkie kierunki i często nawet spieramy się, dokąd pojechać w danym dniu.

D.G.: Jak można się z wami skontaktować, jak do was trafić?

R.S.: Przez znajomych albo przez internet. Jesteśmy grupą nieformalną, nie posiadamy siedziby ani bardziej zorganizowanych struktur. Oczywiście chcielibyśmy nawiązać współpracę z kimś, kto pomógłby nam polepszyć możliwość dotarcia do ludzi. Mamy wiele pomysłów, jednak najpierw chcemy wszystko dobrze przygotować, aby działać profesjonalnie.

D.G.: A jeśli ktoś będzie chciał do Was przystąpić? Jakie kryteria musi spełniać?

R.S.: Do AGK Rybnik można zapisać się poprzez wysłanie zgłoszenia na adres: , w treści wpisując swoje dane: imię i nazwisko, miejscowość, datę urodzenia, telefon, e-mail, GG oraz oczywiście rodzaj roweru (szosa/MTB/Cross itp.) Trzeba mieć sprawny, dobry rower, chęci i dużo zdrowia. Każdy, kto naprawdę chce i spełnia powyższe warunki może z nami jeździć. Zapraszamy zarówno kobiety jak i mężczyzn. Nie ograniczamy się przy tym do Rybnika, członkiem AGK może być każdy z okolic województwa śląskiego i ościennych. Również wiek się nie liczy - jak na razie najmłodszy kolarz ma 17 lat a najstarszy 46. Dużo ważniejsze jest, by mieć dobrą kondycję. Takim - stale tymczasowym i nie dość dokładnym wyznacznikiem, bywa umiejętność przejechania trasy ok. 100 km w średnim tempie 28-30 km/h. Jeżeli jest ktoś słabszy i nie zrobi tych 100 km, zapraszamy go na trening. trasa Żory-WisłaDystans jest wtedy krótszy, i jeśli wspólnie uznamy, że da radę pokonać te ponad 100 km, to śmiało może się z nami zabrać. I co ważne: póki co nie pobieramy żadnych składek członkowskich, formuła grupy jest bardzo otwarta.

D.G.: Słuchając, nasuwa się pytanie, czy aby nie stawiacie poprzeczki zbyt wysoko?

R.S.: Wiesz, to jest tak, że zawsze ludzie, którzy do nas trafiają, reprezentują bardzo różny stopień zaawansowania i umiejętności. Nie chcemy niepotrzebnie pogłębiać rozbieżności w teamie. Jesteśmy grupą kolarską, tempo musi być mocniejsze. Chcemy uniknąć sytuacji, w której ktoś zdecydowanie zostaje w tyle. Wychodzimy z założenia, że jeśli w grupie wyjechaliśmy to i grupą wrócimy - nie zostawiamy ludzi na trasie samych sobie. Jedziemy pod najsłabszego, ale ten najsłabszy musi dać z siebie wszystko! Tym sposobem wybraliśmy grupę kolarzy w miarę mocnych, nie stwarzających problemów podczas jazdy.

Kubalonka

D.G: Czynicie jakieś starania w kierunku formalizacji Grupy?

R.S.: Tak, okazało się to konieczne. Sformalizowanie grupy ułatwiła znalezienie sponsorów, dlatego ostatnio z pomocą Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych próbujemy powołać stowarzyszenie. Środki pozyskane od sponsorów chcielibyśmy przeznaczyć na zakup jednolitych strojów, oczywiście w zamian reklamując darczyńcę na koszulkach. Ale nie tylko: wsparcia potrzebujemy również po to, aby były możliwe wyjazdy na zawody, że wspomnę choćby o opłatach startowych.

D.G.: No dobrze. Załóżmy hipotetyczną sytuację, że wywiad czyta właściciel firmy, który będzie chciał wam pomóc. Co moglibyście mu zaoferować?

R.S.: Mamy już opracowaną konkretną ofertę dla firm. Cechuje nas determinacja i chęć działania. Staramy się zrobić jak najwięcej własnymi siłami, staramy się być kreatywni i pracujemy nad tym, by być zauważonymi, po to by ktoś docenił nasz trud. Jeśli będziemy znani, sponsor nawięcej na tym zyska.

Szczyrk Salmopol

D.G.: Planujecie jakieś spektakularne wydarzenia?

R.S.: W tym roku na przykład planujemy z kolegą pokonać 300 kilometrów w ciągu jednego dnia! Liczymy, że być może ktoś jeszcze się dołączy. To tak na próbę. Moja życiówka to 204 kilometry a kolega ma ich na koncie 250. Zastanawialiśmy się również nad zorganizowaniem jazdy ciągłej przez 24 godziny. Mogłoby to polegać na jeżdżeniu po jakiejś pętli i każdy, kto zechciałby, mógłby do nas dołączyć w dowolnym momencie, również w dowolnym momencie nas opuszczając.

D.G.: Rozumiem. Wróćmy jeszcze na moment do metod kontaktowania się z wami. Wspominałeś już o forach internetowych...

R.S.: Tak, zapraszamy wszystkich do dyskusji na forach. Pierwszy wątek zapoczątkowałem dość dawno na Forum Szosowym, ale nadal wywołuje zainteresowanie. W tej chwili jesteśmy obecni w sumie aż na dziewiętnastu forach, jednak największy ruch notujemy na typowo branżowych, co nie powinno dziwić. Oprócz Szosowego są to: forum.pro-cycling.org oraz rowery.subregion.pl. Oprócz tego można z nami rozmawiać na forum portalu rybnickiego oraz oczywiście na forum Smolnej.

D.G.: Na koniec jeszcze kilka słów o sobie.

R.S.: Urodziłem się i mieszkam w Rybniku, mam 22 lata. Jestem studentem 3 roku fizjoterapii na Politechnice Opolskiej, Wydział Wychowania Fizycznego i Fizjoterapii.

Przedtem tańczyłem w ,,Przygodzie'', byłem również sędzią koszykówki w ŚlZKosz. Rower zawsze się gdzieś przewijał przez moje życie wcześniej bardziej rekreacyjnie czy turystycznie, a od jakichś trzech, czterech lat zacząłem jeździć sportowo. Wcześniej był to trening. Rower szosowy mam od niedawna, od kwietnia 2006 r. Moja przygoda z kolarstwem szosowym zaczęła się właśnie od niego. W pierwszym sezonie jeździłem sam, jednak w tym roku postanowiłem to zmienić. Chciałem zobaczyć jak inni jeżdżą, porównać umiejętności, sprawdzić się. No i oczywiście zrobić coś ciekawego!

D.G.: Życzę więc dalszych sukcesów. Dziękuję za rozmowę.

rozmawiał: Dariusz Grzesista

materiał wyświetlono 1049 razy
Czym jest Jabber?
Sprawdź swój Page Rank Śląski Otwarty Katalog Stron Katalog Stron Katalog stron - Dobre strony qlweb katalog Katalog stron SEO
Projekt, prowadzenie i administracja: dgnet.pl.
Linux Tapety Porcelana Samorząd Intranet Kasetony Szkło Programista Farby Szkoła Rybnik Sztućce Wybory